klimatyzatory, klimatyzacja, wentylacja
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
FAQ
Linki
Kontakt
Galeria
Szukaj
montaż klimatyzacji
klimatyzacja podstawa
klimatyzacja historia

klimatyzacja Warszawa
klimatyzacja dla domów
 
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 186
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Ronaldmi
 
Ostatnie Artykuły
emisja
klimatyzatory i klim...
klimatyzator kasetonowy
czyszczenie wentylacji
klimatyzatory i klim...
 
Witamy
witamy na naszej stronie poświęconej klimatyzacji i wentylacji. pomiary wydajności wentylacji
News
usprawnienie
Na połowie działki zasadź sobie wierzbę energetyczną lub podobne roślinki(zamiast brzózek). Postaw śmieciucha i zbuduj tani dom bez zbytecznych kombinacji. Będziesz super-hiper ekologiczny z zerową emisją CO2. I kredytu nie będziesz musiał brać tak dużego. A na dachu sadź rekreacyjnie warzywa, albo postaw tam szklarnię to wtedy będziesz miał całoroczne uprawy.To nie są zabawy za 300 kzł i to z kredytem.
Po pierwsze - PZP ( plan zagospodarowania przestrzennego ) --> urząd gminy/miasta --> wydział architektury, bądź www.mojemiasto.pl
Ponieważ to co znajdziesz na www nie będzie Ci nijak pasowało do Twojej koncepcji, to pozostaje wybrać się na autonogach do pana urzędnika.

Jak już postawią Cię do rzeczywistości, to:
1. za dużo ustrojstw, jak już postawisz na pasywny, to zostanie Ci prąd "do wszystkiego", może mała PCI do cwu, podłączona do reku
2. jeśli już lubisz te klimaty ( kominek, to zrób sobie od razu ),
3. żywy dach --> patrz PZP,

Odpowiedzi na pytania:
1. musisz sobie policzyć, przyjmij tak na początek 15W na każdy m2 GWC,
2.jak policzysz koszty i zyski z inwestycji, zostaniesz przy jednym,
3. prawidłowo wykonać roboty ziemne,
4. pasywny to 10W/m2 * 120m2 = 1,2 kW, a ponieważ będziesz chciał grzać akumulacyjnie, to x2, x2,5
5. tak, ale patrz pkt 1.
6. pasywny z założenia to do 15 kWh/m2*rok + cwu 150l/os, a wiec dla 120 m2 i 3 osób ok. 1200-1500 zł, ale to w dużej mierze indywidualna sprawa,klimatyzatory
7. ... poczekaj, rzucę kośćmi , a tak na poważnie to zakres jest tak duży, że hej, trzeba znać warunki,

Ponadto
wiara w dofinansowanie jest uleczalna. Tu lepsza jest profilaktyka, czyli omijać zarazę, ale skoro zachorowałeś ...
Jeśli masz już działkę z mediami, to założenia są realne.
Komin słoneczny odpuść sobie.
Firma z doświadczeniami budowy domów pasywnych - błe, he, he... Link
...albo budżet x2.
...pozostaje samokształcenie, rozsądny architekt, światły kierownik budowy, bądź bubel z bagażem pozwów sądowych ( o ile masz siłę ).
Arecki dnia listopad 07 2016 23:06:39 · Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 11 Czytań · Drukuj
dom
Mam bardzo dużą działkę (76 arów, 26m szerokości i 300 długości) na której budowa domu pasywnego jest możliwa dobre nasłonecznienie bez zaciemnień, działka również posiada wszystkie media (w tym gaz ziemny), oprócz ciepłej wody.

Myślę ogrzewanie rozwiązać w ten sposób:

Gruntowy wymiennik ciepła żwirowy (GWC) połączony z podstawowym źródłem grzania w domu, czyli kominkiem gazowym z dystrybucją ciepła, (tak wszystko przygotować by kiedyś można było zmienić na tradycyjny mały kominek opałowy lub inny piecyk, w razie radykalnych podwyżek gazu).
Dodatkowo uzupełnieniem systemu miała by być mechaniczna wentylacja z odzyskiem ciepła również naturalnie połączona z GWC. Repekurator z dogrzewaniem elektrycznym jako awaryjne źródło grzania gdy zabraknie gazu ew. awarii kominka.

Do wspomagania mechanicznej wentylacji myślę wybudować komin słoneczny / solarny lub i szklarnie na dachu zielonym dachu (jeśli powstanie) która miała by służyć jako tzw. strych słoneczny / solarny jednocześnie uprawiając w niej warzywa

Co do ogrzewania wody to myślę zakupić tani piec gazowy przepływowy, a w okresie dużego nasłonecznienia wykorzystywać tani zrobiony samemu Link kolektor słoneczny.
Jeśli kiedyś finanse pozwolą na budowę przydomowej el. Wiatrowej to będzie super, ponieważ moja lokalizacja jest do tego bardzo dobra (częste silne wiatry), ew. będę próbował zrobić taki wiatrak samemu… podobno też się da.

Od strony południowej oczywiście duże przeszklenia (na szybach rolety automatyczne) na przemian ze ściennymi kolektorami powietrznymi no i ew. komin słoneczny.

Jakie widzę zalety zastosowanego rozwiązania:
1. Dzięki ww. sposobie ogrzewania, nie trzeba tworzyć instalacji C.O. = oszczędność, wystarczy mała kotłownia na kocioł gazowy i zbiornik wody dla solarów.
2. Nie jestem narażony na poważne usterki C.O np. podłogowego lub tradycyjnego… co przy rozszczelnieniu powoduje ogromne koszty naprawy.
3. Brak budowy kominów do wentylacji grawitacyjnej… i tylko jeden komin dla kominka gazowego.
4. Dwa alternatywne źródła ogrzewania, dodatkowo piecyk gazowy za 20 lat może wymienię na malutki piecyk opałowy, tym bardziej, że w tym roku sadzę na działce około 3000 brzózek.
5. Brak tradycyjnego dachu, czyli żywy dach dodatkowo izolujący, nie wiem ale pewnie podobne koszty budowy takiego dachu jak tradycyjnego…
Arecki dnia listopad 07 2016 23:03:19
Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 11 Czytań · Drukuj
podział
Opozycja jest do krytykowania rzadu a rzad do rzadzenia. Jesli rzad bedzie zle wykonywal swoje obowiazki wyborcy go zmienia. W Polsce nastapila zmian wladzy ktorej zyczyli sobie obywatele. Bruksela powinna zajmowac sie ochrona Europy a nie wizytowaniem Warszawy.
Arecki dnia kwiecień 06 2016 19:13:09
Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 67 Czytań · Drukuj
energia
Gdyby inwestor zapytał - ile na rynku kosztowałby hydroelektonowy korek - to jaką by uzyskał odpowiedź? jest kluczowe w idei hydroelektronowej. W istocie rzeczy jego działanie byłoby tu takie, rysunek:

TAK: źródło elektronów -> elektrony -> "korek" -> elektrony wprowadzone pomiędzy cząsteczki wody
NIE: źródło elektronów -> elektrony -> "korek" <- elektrony wprowadzone pomiędzy cząsteczki wody

Czyli ruch elektronów przez korek tylko w jedną stronę. W idei prądu elektrycznego coś jakoby idealna dioda hydroelektronowa. Innymi słowy, czy "niesymetryczny hydroelektronowy korek", to jest niemożliwa do pokonania bariera fizyczna/techniczna, czy tylko byłoby to zagadnienie finansowe?
Arecki dnia grudzień 07 2015 19:03:35
Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 76 Czytań · Drukuj
system hydrauliczny
Jeśli mieszkanie w fazie remontu i można bez problemu prowadzić instalację zastanowiłbym się nad kominkiem z płaszczem wodnym i wężownicą schładzającą. Spiąć kominek razem z kotłem gazowym przez wymiennik. W zimie jeśli będzie się palić w kominku to nie będzie na darmo chodził kocioł gazowy. Podaję po prostu przykład rozwiązania reszta zależy jednak od funduszy i możliwości rozbudowy. No to jest plus rozprowadzenia i na pewno jak już to grawitacyjne ale jest ale. Zimą palone było by praktycznie codziennie a w weekendy pewnie cały dzień, całe życie chciałem mieć kominek, to jedno z moich marzeń. Problem z zanikiem prądu można rozwiązać poprzez UPS.
Boję się sytuacji, że wychładzają się zimą pomieszczenia jak przedpokój czy łazienka albo WC więc trzeba by było i tak równolegle podgrzewać gazem. Taki kominek koza jest bardzo tani, poniżej 3k zł jeżeli chodzi o firmę thorma, które mi się widzą najlepiej z racji wyglądu no i nie trzeba za nie płacić 5 cyfrowych sum. Co mnie najbardziej martwi to trwałość płaszcza bo jako samo rozwiązania bardziej mi się widzi jak rozprowadzenie bo jednak ciepła podłoga i gazu nie zużywam. Powietrze zawsze musi być doprowadzone z zewnątrz (musi być w projekcie). Gdy ja budowałem dom (12 lat temu), zrobiłem jedno wyjście ciepłego powietrza w łazience i korytarzu właśnie, bo tam było najchłodniej.Przerabiałem chyba wszystkie przypadki, więc moje 3 grosze:
- jeśli DGP + turbina to tylko z instalacją turbiny na poddaszu, daleko od pokoi. Nie, nie da się przyzwyczaić, nawet przy corocznej wymianie łożysk. Miałem grawitacyjne, potem turbinę, teraz znów grawitacyjne.
- przy DGP musisz inwestować w całkowicie osobny system ogrzewania, który nie wszędzie dojdzie, a rozkład temperatur nigdy nie będzie równomierny. Wystarczy w jednym pomieszczeniu zamknąć drzwi, a w drugim otworzyć i powietrze będzie wędrowało drogą najmniejszego oporu. Do tego przy 2 poziomowym, otwartym mieszkaniu górna kondygnacja będzie przegrzana, a dolna niedogrzana.
- osobiście doradzałbym Ci płaszcz wodny. Nie wiem skąd te opinie o jego nietrwałości - wszystko zależy od grubości blachy, z której jest zrobiony, od odpowiednio wysokiej temperatury spalania (aby nie było kondensacji pary wodnej w palenisku i korozji) i od wilgotności opału.
Wiem,że puryści zaraz mnie zjedzą, ale piec CO mam wpięty razem z 2 kotłami gazowymi w jeden obieg (bez wymienników), a podłogówkę równolegle z kaloryferami. Niską temperaturę podłogi zapewnia zawór RTL, który zamyka podłogę po nagrzaniu jej do max 30st , dzięki czemu nawet 60st w instalacji nie wpływa do podłogi. Sam zawór można ustawić z precyzją około 2 st.C.
Nie będę Ci doradzał, abyś zrobił tak samo bo padną oskarżenia o herezję, ale polecałbym Ci piec (kozę) z płaszczem wodnym, ponieważ:
- palisz w jednym, oszczędnym palenisku, a ciepło dostarczasz do wszystkich kaloryferów i podłogówki.
- masz jeden układ rozprowadzania ciepła (kaloryfery), więc nie musisz inwestować w całe DGP.
- koza jest cicha jak grawitacja, ale obieg wymusza pompa, więc ciepło rozchodzi się równomiernie do wszystkich pomieszczeń. Na dole będzie podłogówka, więc unikniesz uczucia chłodu od podłogi, co będzie realnym zjawiskiem przy 2 kondygnacjach i DGP. Sypialnia powinna być chłodna, w salonie wystarczy ciepło z kominka, trzy wyjścia (aenomaty?) na poddaszu. Ale czemu chcesz kozę? Nie lepiej wkład kominkowy? Obudowany wygląda estetyczniej niż koza z rurą;) A prąd jak wyłączą, to na kilka godzin, można wytrzymać.
Arecki dnia kwiecień 23 2014 20:04:23
0 Komentarzy · 301 Czytań · Drukuj
instalacja cieplna
est kilka sposobów na ominięcie problemów z wysokim współczynnikiem emisji. Najprostszy to praca na jak najniższej temperaturze. Np. kolektor służy tylko i wyłącznie do dogrzewania wody w dużym zasobniku. Właściwą temperaturę uzyskuje się w małym bojlerze z grzałką. Innym jest takie dobranie szyby aby odbijała bądź pochłaniała jak najwięcej podczerwieni. Kiedyś próbowałem oszacować emisję swojego kolektora i wychodziły mi wartości w zakresie 0.2-0.4. Podstawowym problemem było zmierzenie promieniowania słonecznego oraz oszacowanie uzysku z podczerwieni w pochmurne dni. Mam nawet pomysł jak zrobić w miarę proste urządzenie do pomiaru strat ciepła oraz emisji podczerwieni - wystarczy pomiar temp. powietrza, absorbera oraz promieniowania słonecznego. Z tym ostatnim jest najgorzej, ale da się zrobić tanio i w miarę dokładnie (jak na amatora oczywiście). Wystarczy mały panel fotowoltaiczny np. 6V/6W (napięcie w punkcie mocy maksymalnej) oraz dioda zenera 6V/6W. Gdy połączy się ją z fotowoltaiką prąd wyrażony w miliamperach będzie zbliżony do mocy promieniowania.
Nie ma czegoś takiego jak "emisja od rozgrzanego powietrza "! A jeżeli jest, bo każde ciało w temp. powyżej zera bezwzględnego hydraulik Warszawa coś emituje, to są nanowaty! Emisja zależy od CZWARTEJ potęgi temperatury. Pomyśl jaką temperaturę ma powierzchnia słońca i podnieś ją do czwartej potęgi.
W kolektorach istotna jest nie emisja ale absorpcja. Przecież mamy absorbery. Chodzi o to aby jak najwięcej promieniowania słonecznego zostało w absorberze a nie zostało odbite "w kosmos" z powrotem. Nie zależy to prawie od temperatury.
Oczywiście temperatura zewnętrzna wpływa na zmniejszenie efektywności kolektora, ale ma to mały związek z emisją. Tu rolę grają bardziej "przyziemne" zjawiska jak konwekcja i przewodzenie.
Szczerze mówiąc też miałem duże problemy ze zrozumieniem czym jest współczynnik emisji. Z absorpcją sprawa jest prosta - moc promieniowania * wsp. absorpcji i mamy moc "zbieraną" przez absorber. Reszta zostaje odbita, czyli gdy wsp. absorpcji wynosi 0.9 to odbicia 0.1. Z emisją jest inaczej, to moc promieniowania podczerwonego jakie emituje ciało doskonale czarne w danej temperaturze. Ta zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od temperatury bezwzględnej. Jeżeli ciało doskonale czarne w temperaturze 100 stopni Celcjusza (373K) emituje 1120 W/m2 to ZAWSZE tyle wyemituje - na pustyni, w kosmosie i na biegunie. Współczynnik emisji określa o ile mniej wyemituje rzeczywista substancja i dla większości naturalnych jest on zbliżony do wsp. absorpcji. Czyli jeżeli czarna farba absorbuje 0.9, to emituje także 0.9. To jest podstawowy czynnik uniemożliwiający rozgrzanie się na Słońcu do wyższych temperatur, można pod spód pomalowanej na czarno blachy podłożyć dowolną ilość izolacji i nic. Dopiero szyba zatrzymująca podczerwień na to pozwala, im więcej podczerwieni uda się przechwycić tym wyższą temperaturę uzyska kolektor (oraz to co nas najbardziej interesuje będą najmniejsze straty = największy uzysk).
Arecki dnia luty 18 2014 22:01:00
0 Komentarzy · 340 Czytań · Drukuj
klimatyzator przeróbka
Na allegro kupiłem jednostkę zewnętrzną klimatyzatora Mitsubishi SCM45 ZGS inverter i jednostkę wewnętrzną SRK35ZIX . Miały być nowe, co rozumiałem jako fabrycznie skręcone i nikt w nich nie kręcił. Są rozkręcane i po podłączeniu nie działa .
Nie wiem czy to wina nie współpracujących z sobą modeli , zewnętrzna to multi, a wewnętrzna ma pracować z pojedyńczo. Co pamiętam z szkolenia to można było rożnie zestawy składać . NA pewno prze de mną ktoś to w łapkach miał .
SRK35ZIX po podaniu napięcia komunikuje się z pilotem w zakresie załącz, wyłącz, praca wentylatora, mode działa, na grzaniu wyłączony wentylator . Napięcie sterujące z zacisku 3 wynosi zero.
Jak podam napięcie na jednostkę zewnętrzna L, N, masa to słychać na chwilę zawory i nic więcej. Na zaciskach 1, 2 pojawia się napięcie, a na 3 zero .
Podłączyłem kabelki, rury i tez nie ma sygnału sterującego .
Nie sprawdzałem wcześniej montując klimy, jak z napięciami sterującymi w inwerterze, czy najpierw musi pojawić się jednostki zewnętrznej, czy odwrotnie gdy multi . Teraz nie mam dostępu do sprawnych klim.
Zależy mi na uruchomieniu samej jednostki zewnętrznej . Jakie sygnały podać aby silnik i wentylator ruszył ? Cyfrowo są sterowane .
W/g mnie płytka sterująca w jednostce wewnętrznej jest uszkodzona. Jak ją pominąć, mógłbym wtedy ta sprężarkę w pompie ciepła zastosować . Zapomnij o falowniku do silników indukcyjnych! Spalisz uzwojenia silnika BLDC.
Nie ma żadnego wirowania pola. To nie silnik indukcyjny. BLDC jak sama nazwa wskazuje jest silnikiem prądu stałego. Nie ma komutatora mechanicznego tylko tranzystory włączane w odpowiednich momentach. Komutator mechaniczny miałby 3 sekkcje. W sprężarkach stosuje się niestety najgorszą metodę określania położenia wirnika względem stojana czyli pomiar napięcia na trzeciej niepracującej fazie. W porządnych silnikach BLDC są czujniki halotronowe lub nawet enkodery. Zakłócenia napięcia informującego o położeniu prowadzą do niewłaściwego włączania tranzystorów czyli jak gdyby "obluzowanie" komutatora a przez to do prawie zwarcia. Ogólnie pali się elektronika. Najczęściej hybrydowe matryce tranzystorów. Są to dość duże (ok 3x5 cm) elementy przyciśnięte do radiatora. Spróbuj odczytać symbol i szukaj schematu po symbolu tego elementu. Ja kiedyś znalazłem w ten sposób schematy, ale straciłem je razem z dyskiem. Mam tylko karty katalogowe do dwóch takich elementów: FSBS10CH60 i HIP4086. Możesz ściągnąć je z netu.
Arecki dnia październik 13 2013 14:18:25
0 Komentarzy · 329 Czytań · Drukuj
przeniesienie klimatyzatora
klimatyzatoryJak samodzielnie przenieść jednostkę zewnętrzną w inne miejsce , ponieważ poprzedni monter zainstalował ją na poddaszu w pomieszczeniu zamkniętym , ja chciałem jennostkę przenieśc na zewnątrz , przewody zoztają te same. Czy aby to zrobić potrzebuję pompy próżniowej i manometrów ? Słyszałem że można to zrobić bez tego sprzętu.Włącz klimatyzator na chłodzenie niech popracuje z pięć minut. Następnie musisz wziąć klucz imbusowy oraz klucz nastawny i dostać się do zaworów w urządzeniu zewnętrznym. Musisz zakręcić w pierwszej kolejności zawór na cienkiej rurze i odczekać z 4 minuty aż cały gaz wróci do agregatu następnie zakręcasz zawór na róże grubej i zdejmujesz z urządzenia napięcie zaraz po zakręceniu ostatniego zaworu. UWAGA !!!! jeśli robisz to bez manometrów to klimatyzator zejdzie Ci z ciśnieniem poniżej zera ( wytworzy podciśnienie) Przy odkręcaniu rurek od klimatyzatora zapewne zasie sporo powietrza brudu oraz kropel wody z przyłącza gdzie są nakrętki. Przenosisz urządzenie w wybrane przez siebie miejsce. Podłączasz urządzenie i nie dokręcasz grubej rurki (zostawiasz luz ) Następnie odkręcasz bardzo delikatnie zawór na cienkiej rurce ale to bardzo delikatnie i wyganiasz powietrze z rurociągów. UWAGA !!! w ten sposób ucieknie tobie trochę gazu i zaśmiecisz
środowisko naturalne. Dokręcasz nakrętkę na grubym zaworze i to koniec. Ja osobiście nie polecam tej metody i ją odradzam. Jako ciekawostkę powiem że tak właśnie montuje się klimatyzacje na południu europy Hiszpania Portugalia. Aha jeszcze jedno twój klimatyzator to ma czynnika chłodniczego na 7 metrów fabrycznie.
Arecki dnia lipiec 27 2013 22:04:12
0 Komentarzy · 377 Czytań · Drukuj
dobór
klimatyzator konsola PanasonicPlanuje zrobic to tak 10 steropianu w okolo, sadze ze powinno wiare utrzymac temperature, drzwi tez planuje konkretne zrobic, jaka temperatura??? załóżmy ze truskawka która przywioze z pola najprawdopodobniej siega 20-25 stopni, i teraz musze ja schlodzic do temperatury 8 stopni i to w jak najszybszym tempie, jesli agregat bedzie mogl schlodzic do nizszych temperatu to nic sie nie stanie,tylko chodzi o odpowiednia wydajnosc, nie potrzebuje minusowych temperatur zbyteczne. Tu chodzi o to ze wstawione bedzie jak wiadomo nie zawsze jest taka ilosc truskawki z poczatku i na koncu wysypu ale w srodku sezono no mam okolo po 1500 koszczkow czyli 3tony. Jeszcze jedno pytanie doszly mnie sluchy ze sa dwa rodzaje chlodni, jedna wtlacza schlodzone powietrze a druga na zasadze lodowki, pobiera cieple powietrze z pomieszczenia i oddaje na zewnatrz. i tu jest pytanie co lepsze, Nie umiem specjalnie projektować mocy wentylacja, Zawsze robił mi to zaprzyjaźniony inżynier chłodnictwa, ma swoje wzory tabele, przeliczniki.
Ty potrzebujesz coś na kształt tunelu chłodzącego, czyli znaczna moc.
Myślę że 24000 kCal. nie będzie mało.
Chłodnia plusówka, więc drobny rozstaw lamelek, oziębiacz, i zawór rozprężny dobrany do temp. odparowania 0 st. oraz do wydajności zastosowanego kompresora.
Dobierze ci sprzedawca, lub firma, która ci to zamontuje, a nawet może i dostarczy.
Sam tego nie zrobisz.
Trzeba przewidzieć grzałki odszraniania, bo mogą być potrzebne, jeśli zejdziesz niżej z temperaturą.
Ma to być normalny oziębiacz, lub dwa z wentylatorami (dość dobrze dmuchające) i żadne jakieś pomysły na lodówki i rurociągi tłoczące.
Arecki dnia luty 12 2013 20:34:53
0 Komentarzy · 497 Czytań · Drukuj
sterowanie
klimatyzator Samsung AQ09TCo byś nie robił i ile byś nie kręcił, nie oszukasz zapotrzebowania na ciepło, zależne od temperatur zewnętrznych i przenikalności termicznej budynku.
Trzeba ustawić optymalną temperaturę wody zasilającą grzejniki i dopilnować, aby nie przegrzewać pomieszczeń. To wszystko. Uzyskasz to prędzej samodzielnie robiąc kilka prób po kilka dni, niż kręcenie bezmyślne co 4 godziny czym się da, nie doczekawszy się nawet reakcji budynku,( nie chodzi mi o powietrze) wzorując się na wypowiedziach, co niektórych uczestników.
Już było powiedziane, że najkorzystniej jest grzać temperaturą najniższą, która wystarczy na utrzymanie żądanej.
Na ile pozwoli elastyczność regulacji wydajności kotła. Największy komfort jest wtedy, gdy grzejniki nie stygną, lepsza jest temp. 19,5 st. przy ciągłej pracy, niż forsowanie do 21.5 i potem stygnięcie do 20,5. Sterowanie pogodowe może nie przynosi spektakularnych oszczędności w zużyciu gazu, ale przy możliwie małej mocy minimalnej kotła (tak od 3kW) i odpowiednio dobranych parametrach jego pracy mamy komfort i wcale nie trzeba niczego regulować wraz ze zmianami pogody. Kocioł pracuje non stop dostarczając tyle energii, ile jej ucieka z budynku. Oszczędności należy szukać w niepodwyższaniu zbytnio temperatury i nie grzaniu niepotrzebnie nieużywanych pomieszczeń. a też wolę słuchawkę telefoniczną bezprzewodową, niż aparat na korbę i kable, ale odwiedzenie kotła raz dziennie, sprawia mi przyjemność i daje pewność, że wszystko gra: ciśnienie, brak wycieków, jakaś hałaśliwa praca itp.
Jeśli będę zmieniał nastawy, to może 4 razy za całą zimę..

Nie wyobrażam sobie, że ktoś potrafi zaprogramować sterownik pogodowy jednym przyciskiem- to musi potrwać i praktycznie metodą prób i błędów.
Gadżet i tyle- ma poważne i słuszne zastosowanie w kotłowniach osiedlowych i w tego typu obiektach, na skalę przemysłową.
Z kolei żle wprowadzone ustawienia, mogą właśnie być przyczyną wzrostu zużycia, a nie oszczędności.
Arecki dnia grudzień 11 2012 20:52:57
0 Komentarzy · 391 Czytań · Drukuj
grzanie klimatyzacją
klimatyzatorynie uwzględniłem wzrostu wydajności układu wskutek dochłodzenia bo uważam, że żadnej korzyści w takim układzie nie będzie (poza wątpliwą korzyścią z nieznacznego podniesienia temp. parowania - jak zauważyłeś życie pokaże).
Dochłodzenie ma sens (moim zdaniem) jedynie wtedy gdy wykorzystasz ciepło z dochłodzenia w każdym innym celu niż podgrzewanie parownika (czytaj. medium dolnego źródła). Ciepło to można wykorzystać do np:
- przegrzania pary - temat wielokrotnie "wałkowany",
- wtrysnąć do sprężarki - trudne w warunkach garażowych,
- wykorzystać do zasilania innych odbiorników o bardzo małej temp. pracy - bardzo wąski obszar zastosowań,
- inne - chętnie zapoznam się z innymi pomysłami.

Powtórzę się ale wg znanej mi wiedzy:
Entalpia czynnika za parownikiem dla danej temp. parowania jest stała i nie zależy od entalpii przed parownikiem. Innymi słowy obniżenie entalpii przed parownikiem (dochłodzenie) zmusi parownik do pobrania większej ilości energii od układu DZ. Warunkiem zwiększenia wydajności jest wykorzystanie ciepła z dochłodzenia. Właśnie posiedziałem trochę nad programem CAS 200 dogrzewając i ochładzając r22, rzeczywiście aby ochłodzić ciecz o 10C trzeba pary przegrzać o ok 20C, te proporcje manio już sprawdził wcześniej, dalej pobawiłem się programem select 6, ale dla urządzen klimatyzacyjnych r22 sprężarka ZR18K4 skraplanie 40, parowanie -10, i co się okazuje, zwiększając przegrzanie o 20C i dochłodzenie o 10, nic nie zyskujemy.

Tak więc kuba_puchatek ma rację, nic tutaj nie zyskujemy i nic nie tracimy. Więc po co te ekonomizery? Wydaje mi się że dzięki nim można znacznie poprawić parametry pracy sprężarki zwiększając przegrzanie o kilka stopni. Wtedy nie musimy przegrzewać par w parowniku przez co można zwiększyć intensywność dolnego obiegu i ponieść nieznacznie parowanie. Jednak nadal jestem zdecydowany dorobić taki ekonomizer klimatyzatorów, tylko z umiarem, bo zawsze przegrzanie 10C to znacznie lepiej dla sprężarki niż 3C. przegrzewanie pary jest wymogiem technologicznym i należy je utrzymnywać na racjonalnym poziomie - czyli takim w którym nie ma ryzyka porywania kropli czynnika do sprężarki (choć w scrollu i to jest drugorzędne) . Skoro przegrzewanie jest nieuniknionym "kosztem" warto proces ten przeprowadzić schładzając dodatkowo skropliny i tylko w tym małym zakresie ten proces ma sens co widać na wykresie prezentowanym. Wszelkie inne pomysły to pożeranie własnego ogona, chyba że jak pisał "wyprowadzimy" odebrane skroplinon ciepło "na zwenątrz" PC - to opisamy w literaturze dochładzacz-np. wstępnie podgrzewając ciepłą wodę w zasobniku. Stosowanie ekonomizera ma sens bez względu na rodzaj czynnika jednak tylko w tym małym zakresie , to daje dodatkową moc PC i wzrost COP wielkości kilku procent (ok 3%). Przegrzanie nie występuje zatem w parowniku , a zwiększanie mocy ekonomizera nie ma sensu bo wtedy zachodzić w nim będzie odparowanie co jest kolejnym wariantem "mieszania herbatki". I tu wracamy do problemów konstrukcyjnych, które pominąłem kupując gotowy HE bo wszelkie płytowe są kilka razy za duże, zlutowanie rurek to pojedyncze waty mocy cieplnej , a przy pierwszej konstrukcji nie moge sobie pozwolić na rozczarowanie. publikując powtórnie wykres temperatura-entropia dla obiegu z dochlodzeniem. Pole q'o obrazuje wzrost wydajności chlodniczej wskutek dochlodzenia ciekłego czynnika. Daje to mozliwośc odebrania dodatkowej "porcji" ciepła przez jednostkę masy czynnika równą ciepłu odebranego cieczy. Dlaczego więc nie wpompowac ciepła dochłodzenia w dolne źródło? Zysk wydaje się podwójny, podnosi sie parowanie. Czy jest o co walczyć najlepiej byłoby sprawdzić na żywym organiźmie. Przepraszam za tą powtórkę.
Zgadzam się z wnioskiem, że lepiej nie przegrzewać pary powyżej 8-10K.
Przed chwilą zostalem zapytany przez skypa o możliwość i sens budowy PC powietrze-woda o mocy 9kW w naszych warunkach klimatycznych (konkretnie okolice Szczecina, t-min podobno nie nizej niż -8°C). Szczerze to nie widziałem jeszcze takiego systemu. Na codzień mam do czynienia z chlodnicami powietrza i odzyskiem ciepła z takich systemów, ale tu ciepło skraplania traktowane jest jako odpad, czasem wlasnie słusznie odzyskiwany. Przede wszystkim nie wiem jak optymalnie rozwiazać problem szronienia (wybór metody odtajania i odstępu lamel w chłodnicy). No i chyba poza podłogówką nic nie można brac pod uwagę w takim systemie. A monotonny szum wentylatorów za oknem to chyba tez nic miłego. Co Wy na to?

Arecki dnia wrzesień 07 2012 22:13:29
0 Komentarzy · 442 Czytań · Drukuj
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 

Powered by PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie